O autorze
Joanna Erbel - kandydatka na prezydentkę Warszawy z ramienia Partii Zieloni, aktywistka miejska. Socjolożka miasta, fotografka, publicystka. Współzałożycielka Stowarzyszenia Duopolis oraz Magazynu Miasta. Członkini Krytyki Politycznej oraz Kongresu Ruchów Miejskich. Kuratorka cyklu Nowe Sytuacje w ramach Malta Festival 2011. Organizatorka szeregu debat i spotkań na temat polityki miejskiej. Pracuje w barze Prasowym jako koordynatorka ds. wydarzeń kulturalnych i współpracy z lokalną wspólnotą. Członkini organizacji Rolnictwo Wspierane przez Społeczność. W mieście można ją spotkać zawsze z rowerem.

Jaka Warszawa po wyborach? Odpowiedzi dla Forum Rozwoju Warszawy

Forum Rozwoju Warszawy zadało dwadzieścia pytań kandydatom i kandydatkom na stanowisko prezydentki/prezydenta Warszawa. Prezentuję tutaj swoje odpowiedzi.

Urbanistyka

1) Jaką funkcję powinno pełnić centrum – w szczególności ulica Marszałkowska, Aleje Jerozolimskie oraz pl. Defilad? Czy należy zlikwidować rondo Dmowskiego?

Centrum powinno być wielofunkcyjne, by zaspokoić różnorodne potrzeby mieszkańców całej Warszawy oraz turystów. Marszałkowska: handlowo - usługowa, zgodnie z jej rysem historycznym, przedwojennym. Taką rolę wyznacza dla niej również lokalizacja Ściany Wschodniej z Domami Centrum. Aleje Jerozolimskie: na odcinku pl. Zawiszy - Most Poniatowskiego: reprezentacyjna aleja z pełnymi pierzejami, z udziałem sztuki (Muzeum Narodowe, Palma) - galerie sztuki, kino miejskie, teatr. Pl. Defilad wielofunkcyjny, z otwartą przestrzenią reprezentacyjną, usługami, handlem, kulturą, biurami i funkcją mieszkaniową. Wysokiej jakości rozwiązania przestrzenne, architektura - gdyż jest to najatrakcyjniejszy, najbardziej reprezentacyjny teren w Polsce (ścisłe centrum stolicy kraju). Rondo Dmowskiego należy przekształcić w skrzyżowanie z ruchem pieszych w poziomie ulicy, ale z zachowaniem przejść podziemnych (handel, usługi, gastronomia).

2) Czy w pierwszej kolejności należy dogęszczać zabudowę w centrum czy wykorzystywać wolne przestrzenie na przedmieściach?

W pierwszej kolejności należy dogęszczać zabudowę w centrum, gdyż tereny te są silnie uzbrojone i bardzo dobrze skomunikowane (dwie linie metra, kolej, tramwaj, autobus, rower, ruch pieszy). Tereny na przedmieściach powinny pozostać nietknięte lub ulegać urbanizacji w rejonach z już istniejącą infrastrukturą. W przypadku rozlanej zabudowy na przedmieściach, w szczególności na Białołęce, powinno myśleć się o lokalnym dogęszczaniu zabudowy o różnej funkcji. Dzięki temu mieszkańcy mieli by szansę na miejsca pracy, usługi, handel, edukację w rejonie zamieszkania - bez potrzeby pokonywania dużych odległości do innych rejonów miasta.

3) Gdzie w Warszawie powinny powstawać wieżowce, a gdzie nie?

Na zachód od linii ul. Marszałkowskiej, w rejonie Ronda ONZ, w pasie tzw. Zachodniego Centrum Warszawy (Marriott - Cosmopolitan), na bliskiej Woli - w kierunku ul. Towarowej, ale tu już z coraz niższą wysokością. Obszary te są dobrze skomunikowane - również II linią metra, centralnie położone. Lokowanie w tym rejonie wysokich budynków umożliwi “wyciszanie” wysokiej zabudowy w miarę oddalania się od tego rejonu. Wolny od wieżowców powinien być cały obszar historycznego centrum Warszawy (pl. Powstańców, Trakt Królewski), Śródmieście Południowe, obszar w pasie od Mokotowa po Żoliborz oraz wszystkie dzielnice okalające śródmieście. Dopuszczam wyższą zabudowę (nie dominującą jednak istniejącą tkanki miejskiej) w lokalnych centrach dzielnicowych (dominanty wskazujące przestrzennie lokalne centrum dzielnicy). Wieżowce powinny powstawać na terenach objętych miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego (większość obecnych powstała na podstawie decyzji administracyjnej o warunkach zabudowy).

4) Czy należy zezwalać na budowę galerii handlowych czy stawiać na lokalne centra i ulice handlowe?

Era galerii handlowych dobiega końca. Należy zwracać się ku ulicom handlowym, budowie sieci handlu lokalnego oraz tworzeniu miejskiego klimatu targowisk. Nowopowstające galerie wielkopowierzchniowe to zagrożenie dla lokalnego handlu. Centra Handlowe, które zwykle leżą w oddaleniu od naszych domów wymuszają również jeżdżenie na zakupy samochodem. Co więcej analizy, które uzasadniają powstawanie nowych obiektów tego typu opierają się na zafałszowanych danych, które zakładają, że poza wielkopowierzchniowymi obiektami nie istnieją inne miejsca, gdzie warszawiacy i warszawianki robią zakupy. Jeden z tych raportów, przedstawiony przez AECOM krytykowała grupa Warszawa Handlowa, której jestem członkinią.

5) Czy popiera Pani odbudowę Pałacu Saskiego i w jakiej formule?

Warszawa posiada wiele zabytków, które czekają na remont. Na tym powinniśmy się skupić w tym momencie. Remont kamienic na Pradze, w tym wielu zabytkowych to koszt około 800 mln. Również na Pradze na remont czeka młyn i spichlerz Michla. Jako prezydentka miasta będę zachęcać również prywatnych inwestorów i inwestorki, którym na sercu leży historia Warszawy i chcą zainwestować swoje prywatne pieniądze w odbudowę materialnej historii stolicy, żeby zainteresowali się istniejącymi już zabytkami.

Estetyka przestrzeni publicznej

6) Jaką politykę w sprawie regulacji reklamy zewnętrznej powinna przyjąć Warszawa?

Warszawa zalana jest reklamami, zaczynając od nielegalnych ogłoszeń na latarniach, aż po wielkie billboardy, siatki reklamowe i migające ekrany LED. Niewątpliwie dla poprawy estetyki, bezpieczeństwa i ogólnej jakości życia należy uporządkować ten ważny problem. Duże nadzieje wiążę z prezydenckim projektem ustawy o ochronie krajobrazu, która ma dać samorządowi realne narzędzia kontroli rynku reklamy zewnętrznej. Nie oznacza to, że należy czekać na nią z założonymi rękami. Już teraz można wprowadzać zapisy regulujące „wielki format” do planów miejscowych, kontrolować i usuwać nielegalne nośniki, ale przede wszystkim edukować przedsiębiorców, agencje reklamowe, a także mieszkańców i mieszkanki. Warto również współpracować ze społecznikami zajmującymi się tematyką reklamową oraz samemu dawać przykład, ograniczając lub rezygnując z tej formy promocji miejskich inicjatyw. W kampanii Zielonych nie korzystamy z nielegalnych czy zaśmiecających miasto form reklamy, stawiając na mniej konwencjonalne pomysły i pokazując, że można to robić inaczej.

7) Proszę wskazać 3 przestrzenie publiczne w Warszawie, które Pani zdaniem wymagają najpilniejszej rewitalizacji.

1. Obszar w kwartale ulic: Towarowa - Al. Jerozolimskie - Wisłostrada - Al. Solidarności: jest to ścisłe centrum miasta, z różnorodną zabudową z różnych okresów, dominacją układu komunikacyjnego, ale też podlegający silnej presji inwestycyjnej. Powinien stać się wizytówką modelowego rozwoju miasta przyszłości w Polsce

2. Praga: cała dzielnica powinna zostać objęta programem rewitalizacji, uwzględniającym jej historyczny charakter, złożone problemy społeczne, stan techniczny kamienic, układ komunikacyjny oraz przyciąganie inwestorów, również dzięki inwestycji w metro.

3. Skarpa Wiślana: jest to naturalnie ukształtowana, charakterystyczna dla Warszawy przestrzeń, której walory wykorzystywano w minionych stuleciach, lokując reprezentacyjne obiekty. Rewitalizacja całej skarpy w Warszawie powinna być naturalnym następstwem coraz bardziej wzrastającej roli Wisły w życiu miasta.

Transport

8) Czy należy zwiększać przestrzeń dla pieszych i rowerzystów kosztem ograniczenia ruchu samochodowego w centrum?

Centrum miasta powinno być przestrzenią przyjazną pieszym oraz rowerzystom i rowerzystkom. W tym momencie jest wiele miejsc, które są trudne do pokonania, szczególnie okolice ronda Dmowskiego oraz Dworca Centralnego. Centrum miasta niedostępne dla osób poruszających się na wózkach to rzecz niespotykana w zachodnioeuropejskich miastach. Powinniśmy dążyć do zrównoważenia hierarchii transportowej. W tym momencie w centrum rządzą samochody. Miasto powinno zachęcać mieszkanki i mieszkańców do poruszania się pieszo. Zadbać o komfort wszystkich, w tym osób poruszających się po mieście z dziećmi, osób starszych oraz osób w niepełnosprawnościami. Poruszanie po mieście to zdrowe i tanie, ale w Warszawie nie zawsze przyjemne. Dominacja samochodów: zastawianie chodników, długie oczekiwanie przez pieszych na zielone światło, przechodzenie przez jedno skrzyżowanie w kilku etapach oraz zdegradowana przestrzeń publiczna nie zachęcają do spacerów.

9) Jakie są Pan zdaniem 3 najważniejsze inwestycje w zakresie transportu w Warszawie?

Dyskusja w Warszawie została zdominowana przez II linię metra. A przecież rozwiąże problemy transportowe tylko stosunkowo niewielkie liczby warszawianek i warszawiaków. Budowa szerokich nowych dróg czy poszerzanie starych nie zmniejsza korków, ale je zwiększa. Miasto powinno promować poruszanie się komunikacją publiczną. Wieloletni Plan Inwestycyjny powinien zakładać powstanie wydajnej sieci komunikacji miejskiej, z preferencją dla komunikacji szynowej, do wszystkich dzielnic Warszawy i dużych osiedli. W ramach inwestycji w nowe linie czy przy okazji remontów torowisk tramwajowych można tworzyć wspólne pasy autobusowo-tramwajowe. Tam, gdzie żadna forma komunikacji szynowej nie dociera (np. Gocław, Zielona Białołęka, Powsin), konieczne są inwestycje w linie tramwajowe. Dwie ważne linie tramwajowe, które powinny powstać to 1) linia Ochota-Wilanów oraz 2) tramwaj na Gocław. Co więcej, mimo trwającej od wielu lat rozbudowy drogowego układu komunikacyjnego Warszawy, do dziś cały ruch północ–południe na prawym brzegu Wisły odbywa się ulicą Targową. 3) Domknięcie Obwodnicy Śródmiejskiej od wschodu – od ronda Wiatraczna do ronda Żaba – jest odkładane w czasie, gdyż projektuje się z wielkim rozmachem kosztowną drogę o parametrach ekspresówki. Obwodnica Pragi jest konieczna, żeby odciążyć centrum dzielnicy, przywrócić ulicy Targowej ludzką skalę i wykorzystać miastotwórczą szansę, jaką daje doprowadzenie tam metra. Obwodnica nie tylko usprawni ruch w obrębie Pragi, ale stworzy alternatywę dla uczestników i uczestniczek ruchu zmierzających z Targówka i Bródna na Grochów czy Mokotów. Po domknięciu obwodnicy będzie można nadać jej tak istotną rolę w komunikacji autobusowej, jak ma to dziś miejsce w przypadku Trasy Łazienkowskiej.

10) Jaka powinna być polityka parkingowa Warszawy?

Warszawa powinna postawić przede wszystkim na transport publiczny i odzyskiwanie przestrzeni miejskiej dla pieszych. Nie planuję budowanie nowych parkingów. Nie po to miasto inwestuje miliony złotych w rozwój komunikacji miejskiej w mieście, a by dodatkowo dopłacać do transportu indywidualnego. Parkingi podziemne nie zarabiają na siebie. W ostatecznym rozrachunku dopłaca do nich miasto. Uważam, że błędem obecnych władz było nie podjęcie decyzji o tym, że nie będzie parkingu pod Placem Powstańców Warszawy. Wtedy ten jakże ważny dla warszawianek i warszawiaków plac mógłby stać się reprezentatywnym miejscem w centrum. Zamiast pobieżnego liftingu i kolorowych donic można by posadzić drzewa i zrobić z niego przyjazną przestrzeń publiczną.

11) Czy powinny powstawać tzw. strefy TEMPO 30? Jeśli nie – dlaczego, jeśli tak – gdzie i dlaczego?

Tak, strefy ograniczone ruchu powinny się pojawić w mieście. Idealnym miejscem dla nich są wewnętrzne kwartały ulic. Taki miejscem mógł być Muranów, ale lokalni mieszkańcy i mieszkanki zmęczenie ciągłymi zmianami zablokowali pomysł miasta. Za to na Pradze zawiązała się inicjatywa, żeby wprowadzić tempo 30 w ich okolicy. Tempo 30 to większy poziom bezpieczeństwa, mniej wypadków, lepsze powietrze. Wbrew powtarzanemu często sloganowi, że to więcej zanieczyszczeń - samochody przy tempo 30 palą mniej, bo utrzymywana jest ciągłość ruchu.

12) Czy należy budować linię metra na Gocław, czy raczej linię tramwajową?

Forsowany obecnie wariant metra na Gocław – jako odnoga II linii, biegnąca od Stadionu Narodowego przez Grochów i Kamionek jest absolutnie irracjonalny i nie powinien być brany pod uwagę. Warto już teraz zacząć planować przebieg III linii metra, która łączyłaby jak na razie wolne od zabudowy tereny Targówka Przemysłowego i Kawęczyna, przez Grochów i Gocław z Warszawą lewobrzeżną. Ale to melodia przyszłości. Szybciej, taniej i bardziej funkcjonalnie można poprowadzić na Gocław linię tramwajową, poprzedzając jej budowę rzetelną analizą możliwych wariantów przebiegu, której do tej pory nie przeprowadzono. Zwłaszcza, ze budowa tramwaju jest tańsza, a Warszawa do 2020 r. może się starać o dopłaty w wysokości 85%.

13) Czy popiera Pani budowę linii tramwajowej na Trakcie Królewskim?

Tak, popieram. Uważam, że tramwaj na Trakcie Królewskim to doskonały pomysł. Tramwaje są cichsze niż autobusy i każdy z nich przewodzi 100 osób więcej niż autobus, co przy ruchu na tym odcinku ma kluczowe znaczenie. Co więcej tramwaje są bezpieczniejsze dla pieszych i rowerów - mają przewidywalną trajektorię ruchu, nie będą nikogo spychać ani wyprzedzać.

Życie miasta

14) Jak rozwiązać konflikt pomiędzy mieszkańcami centrum a klubami naruszającymi ciszę nocną?

Miasto powinno prowadzić działania mediujące pomiędzy klubami a lokalnymi wspólnotami. Powstał już kodeks dobrych praktyk. Powinien on być promowany jako dobra praktyka, której przestrzegają zarówno kluby i ich bywalcy i bywalczynie oraz lokalni mieszkańcy i mieszkanki. Dobrym pomysłem jest również zainwestowanie w wyciszenie miejskich lokali użytkowych, w których w przyszłości pojawiają się kluby - zminimalizuje to część konfliktów, a jednocześnie zapewni ciągłość najmu, której obecnie nie ma. Jest kilka miejsc na mapie Warszawy, które zostały wynajęte w formule “lokal na kulturę”, ale zbankrutowały, kiedy lokalna wspólnota odmówiła wydania kolejnej koncesji na alkohol. Grubszy sufit i szczelniejsze okna nieraz rozwiązałby problem. Dla miasta taka sytuacja to strata ekonomiczna, bo zanim znajdzie się nowy najemca lokal stoi przez kilka miesięcy pusty.

15) Jaką politykę lokalową zamierza Pani prowadzić? Czy należy ingerować w profil usług w parterach ulic?


Obecna polityka lokalowa nastawiona na maksymalizację zysku nie tylko działa na niekorzyść lokalnych przedsiębiorców - jak właściciele i właścicielki warzywniaków, czy rzemiosła - zakład szewski, repasacja rajstop, zegarmistrz, ale prowadzi do tego, że wiele lokali długimi miesiącami stoi pusta. W Warszawie jest około 1000 pustostanów użytkowych, za których utrzymanie płaci miasto, a nie ma nich żadnego wpływu. W niektóry dzielnicach, takich jak Praga liczba miejskich pustostanów sięga niemal jednej czwartej wszystkich lokali. To bardzo dużo. Lokalne sklepy i bazary to nie tylko miejsca, gdzie możemy zrobić zakupy, ale także miejsca spotkań sąsiedzkich. W przeciwieństwie do centrów handlowych nie generują problemów transportowych. Lokalne sklepy tworzą charakter dzielnicy i są lokalnymi miejscami pracy. Małe lokalne bazary to nie tylko miejsca aktywności gospodarczej, ale przede wszystkim społecznej. Spotykamy tam naszych bliskich, znajomych, sąsiadów – tworzymy sąsiedzką wspólnotę. Miasto zaś pieniądze potrzebne na utrzymanie nadmiernie eksploatowanych dróg może przeznaczyć na rozwój społecznej infrastruktury. Dotyczy to zarówno lokali na dużych ulicach takich jak Targowa, Grochowska, Marszałkowska, Żelazna czy Świętokrzyska, jak i na tych mniejszych osiedlowych.

16) W jaki sposób można zrewitalizować Pragę? Proszę wymienić 3 najważniejsze działania.

Rewitalizacja Pragi powinna obejmować wiele wymiarów. Nie możemy jak obecnie skupiać się jedynie na na podwórkach albo tylko na budowie nowej inwestycji jaką jest Muzeum Pragi to za mało. To, czego nam potrzeba to: 1) remonty kamienic komunalnych, może je będzie sfinansować z puli 25 miliardów złotych przeznaczonych w budżecie państwa na rewitalizację (tak robi to obecnie Łódź). Tutaj również konieczna jest troska o ochronę zasobu komunalnego przez reprywatyzację - na powtarzające się rażące nieprawidłowości przy zwrocie kamienic wskazuje jedynka Partii Zieloni do rady miasta (okręg Praga Północ-Białołęka), członek Komitetu Obrony Lokatorów, Marek Jasiński. 2) Odpowiedzialna polityka lokalowa, która będzie wspierać lokalnych drobnych przedsiębiorców oraz rzemieślniczki i rzemieślników. 3) dobra polityka transportowa, która uspokoi ruch na mniejszych ulicach (można to robić przez wprowadzenie stref tempo 30) oraz tym samym podniesie poziom bezpieczeństwa oraz jakość przestrzeni publicznej.

Ekologia

17) Jak ograniczyć hałas i zanieczyszczenie powietrza w mieście?

W dłuższej perspektywie ograniczenie hałasu i zanieczyszczenia powietrza musi się wiązać ze zmniejszeniem ruchu samochodowego w centrum miasta. Miasto powinno też stawiać na transport szynowy i autobusy elektryczne, wzorem chociażby Rzymu, gdzie po ścisłym centrum miasta jeżdżą elektryczne busy linii 116 i 117. W moim programie postuluje przywrócenie wielu linii tramwajowych w Warszawie, m.in. tej na Wilanów. Naszym sojusznikiem w tej walce są też rośliny, zieleń miejska a w szczególności duże drzewa, które mają zdolność oczyszczania powietrze z pyłów i gazów. Profesor Jacek Borowski twierdzi, że sto drzew usuwa 454 kg zanieczyszczeń rocznie, w tym 181 kg ozonu i 136 kg zanieczyszczeń pyłowych. Obecność drzew ogranicza zapylenie nawet o 75%. Dlatego tak ważny jest prawdziwy, rzetelny powrót to koncepcji urbanistycznej klinów napowietrzających Warszawy. Jeszcze w latach trzydziestych zakładano, że Warszawa będzie się rozbudowywać pozostawiając pasy terenów otwartych i terenów zieleni, które pozwolą na nawiewanie do centrum miasta czystego powietrza (podobny plan posiada i egzekwuje Kopenhaga tzw. „finger plan”). Dziś te tereny bywają niestety zabudowywane gęstą tkanką miejską.

18) Jaka powinna być polityka miasta w sprawie terenów zielonych, w tym ogródków działkowych?

Pytanie to łączy się z poprzednim – bo właśnie często na terenach klinów napowietrzających powstawały tereny ogrodów działkowych, które dziś podlegają, tak jak inne tereny zieleni silnej presji urbanistycznej.Tereny ogrodów działkowych stanowią niezwykle wartościowy zasób przyrodniczy miasta, który jest dodatkowo, w przeciwieństwie do np. parków miejskich (które oczywiście są także niezwykle potrzebne), stosunkowo niedrogi do utrzymania – działkowcy, miejscy ogrodnicy wykonują prace warte miliony złotych, wyręczając w tym miejskie służby. Nie można więc zamienić ogrodów działkowych na parki, bo miasta na to nie stać. Nie można też ich zlikwidować, ze względu na potencjał oczyszczania powietrza, siedliska fauny (to działki są ostoją zagrożonych, a jakże potrzebnych także w mieście pszczół), a także wartości społeczne, rekreacyjne dla rzeszy Warszawiaków. Działki należy stopniowo otwierać na większą ilość użytkowników z zewnątrz, jednocześnie dbając o bezpieczeństwo mienia działkowców. Ogrody te mają też niezwykły potencjał związany z produkcją lokalnej żywności - już dziś wiele świeżych owoców i warzyw pochodzi z działek, a patrząc na światowe trendy idące w stronę większej samowystarczalności żywnościowej miast, tereny te będą miały w przyszłości coraz większe znaczenie produkcyjne.

Udział społeczny

19) W jakim stopniu mieszkańcy powinni uczestniczyć w życiu miasta i jak ich włączyć do procesu podejmowania decyzji?

Priorytetem dla władz powinno być również maksymalnie zaangażowanie mieszkanek i mieszkańców miasta we współudział w rządzeniu. Chodzi tu zarówno o udział w konsultacjach społecznych, jak i w podejmowaniu tak istotnych decyzji jak kształt budżetu (obecnie budżet całego miasta konsultuje Łódź) oraz konsultowaniu dokumentów strategicznych. W 2013 r. Warszawa wypełniła założenia Strategi Rozwoju Warszawy do 2020 r. i już niedługo będzie tworzona nowa strategia. To doskonały moment, żeby porozmawiać z mieszkankami i mieszkańcami o priorytetach. Od lat działam jako miejska aktywistka i widzę, że osób zaangażowanych w życie lokalnej społecznych, jak i tych, których interesuje rozwój miasta jako całości jest coraz więcej. Będę współpracować ze wszystkimi osobami, które wyrażą taka wolę. Poza tym jako prezydentka Warszawy będę korzystać z wielu narzędzi partycypacji. Będę korzystać z paneli obywatelskich, czyli cyklicznych spotkań reprezentatywnej grupy, które pozwalają konfrontować najbardziej kontrowersyjne kwestie pojawiające się w miejskiej polityce. Powołam rady tematyczne, które będą monitorowały tworzenie założeń i wdrażanie takich procesów jak np. nowy program rewitalizacji. W skład rad będą wchodzić urzędnicy i urzędniczki, miejscy radni i radne oraz eksperci i ekspertki społeczne. Tak obecnie działa rada ds. budżetu partycypacyjnego, której jestem członkinią. Wprowadzimy również instytucję społecznego studium zagospodarowania przestrzennego, które będzie polegało na stworzenie społecznej wizji dla rozwoju danego terenu zanim powstanie plan miejscowy. Poza tym, Pełnomocnicy i Pełnomocniczki będą uważnie wsłuchiwać się w społeczne potrzeby. Urząd będzie też z radością przyjmował wszystkie lokalne inicjatywy, których celem jest lepsze zrozumienie i rozwiązanie problemów, z którymi boryka się Warszawa.

20) Czy budżet partycypacyjny w obecnej formule jest dobrym narzędziem konsultacji społecznych? Jak można je poprawić?

Budżet partycypacyjny powinien być rozwijany i mieszkanki i mieszkańcy powinni mieć z roku na rok coraz większą pulę środków do wykorzystania na zgłaszane przez siebie projekty. Budżet partycypacyjny pokazuje władzom dzielnic i władzom miasta jakie rzeczy są ważne dla mieszkanek i mieszkańców. Czasami, jak to najwyraźniej widać było w Łodzi w przypadku miejskich podwórców - woonerfów, prowadzi do wdrożenia pomysłów, których miasto bałoby się zaproponować jako zbyt radykalne. Woonerfy są sposobem komponowania ulicy, gdzie po nadaniu priorytetu osobom pieszym i cyklistom powstaje ulica, która poza funkcją komunikacyjną staje się niewielką przestrzenią publiczną. Woonerf jest jednocześnie ulicą, deptakiem, parkingiem i miejscem spotkań mieszkańców. W Warszawie mieliśmy drobne innowacje jak plenerowe biblioteki w pniach drzew, domki dla jerzyków, domki dla dzikich zapylaczy. To, co pokazał pierwszy budżet partycypacyjny w Warszawie to to, że niejasne jest czy projekty mogą być sprzeczne z miejskimi dokumentami strategicznymi - w tym roku było to niejasne. Ta kontrowersja pojawiła się przy weryfikacji projektów rowerowych (które były zgodne ze strategią transportową, ale nieprzychylny im był Zarząd Dróg Miejskich i inżynier ruchu) oraz projektem budowy kontenerów socjalnych (który z kolei był sprzeczny z wieloletnim programem mieszkaniowym dla Warszawy). Ale w kolejnej edycji budżetu partycypacyjnego zapis o zgodności z dokumentami się pojawił. Wnioskowałam o to jako jedna z członkiń rady ds. budżetu partycypacyjnego. Trzeba również zwiększyć kontrolę mieszkanek i mieszkańców nad przebiegiem budżetu partycypacyjnego. Wszystkie posiedzenia zespołów dzielnicowych muszą być otwarte. Budżet partycypacyjny jest jednym z wielu narzędzi włączania mieszkanek i mieszkańców miasta we współdecydowanie o wydatkach miejskich. Nie powinien być traktowany jako uniwersalne rozwiązanie wszystkich problemów związanych z partycypacją.

Pytania FRW.
Trwa ładowanie komentarzy...